Otwarty - bo w żadnej mierze nie prywatny.
Panie Zdzisławie - pokłosiem naszego spotkania w temacie pracy komisji rewizyjnej RM Wadowice są pytania - przynajmniej kilka istotnych pytań w tematach które były poruszane.
Mówił pan o historycznej roli RM w budowaniu gminnej infrastruktury - i nawet pochwaliłem pana(w ogóle władze miasta) za skuteczne ogarnięcie spraw związanych z gminnymi szkołami oraz instalacjami przyszkolnymi. Wyraził pan też oburzenie faktem że nikt tego nie zauważa, nie chwali - nie pisze o tym - pozwoli pan zauważyć, że oczekiwanie aby opozycja chwaliła rządzących, jest, no cóż - mnie trochę rozbawiło - ale niech tam - ja nie mam z tym problemu - i czynię zadość pana oczekiwaniu - rządzący od 20 lat gminą ludzie poradzili sobie z budowaniem szkół i oboczności.
Na czym polega więc słuszność naszej krytyki, pomimo że szkoły są ok? Ano na tym że to, co w pańskiej opinii jest powodem do chwały - dla mnie i mnie podobnych jest tylko fragmentem, pojedynczym elementem z kilkunastu zadań własnych gminy, które leżą i kwiczą.
Pierwsze z sygnalizowanych pytań - jaki jest pański stosunek do katastrofalnych wręcz, oraz rokrocznie pogarszających się, rankingów naszej gminy - rankingów prowadzonych, co chcę podkreślić - przez wybitnych fachowców z zakresu działania JST. Czy zdaje pan sobie sprawę że Wadowice od pobliskiej Suchej Beskidzkiej, dzieli istna przepaść, jeżeli chodzi o zrównoważony rozwój? Generalnie - we wszelkich statystykach od kilku lat Wadowice są daleko, bardzo daleko za wszystkimi miejsko-wiejskimi gminami w kraju? Ba, za większością wiejskich także.
Ja z pewnym nawet wzruszeniem słuchałem, gdy pan mówił o biegających 20 lat temu do wygódki gdzieś na zewnątrz, choczniańskich dzieciakach. Oraz pustyni na naszym osiedlu w roku 1991. Problem polega na tym że w pańskim sposobie rozumowania kryje się zasadniczy błąd - żeby prawidłowo, obiektywnie ocenić co miasto i gmina osiągnęły pod rządami waszej ekipy przez wszystkie te lata, to nie można porównywać wczoraj i dziś w gminie - porównać należy co w tym samych czasie, startujące przecież z podobnego poziomu na początku lat 90 - osiągnęły inne gminy - co ze swoimi gminami zrobiły inne samorządy. A tutaj obraz jest, jak powiedziałem - katastrofalny.
Żeby w pełni panu tą katastrofę uświadomić - proszę wziąć pod uwagę że Wadowice to bogata gmina! Proszę przypomnieć sobie słowa skarbniczki - p.Bożeny Flasz - dlaczego nie wyodrębniamy funduszy sołeckich, mimo iż rząd dopłaca do 30% ich wysokości. Ano dlatego, że dla potrzeb tych dopłat, gminy zostały podzielone na trzy kategorie - biedne , średnio zamożne i bardzo zamożne - wg mojej oceny jesteśmy dokładnie na granicy pomiędzy średnio a bardzo zamożnymi. Bożena Flasz ocenia to jeszcze wyżej, twierdząc że jesteśmy bardzo zamożną gminą! Więc jeżeli pomimo tej zamożności nasza pozycja wśród innych, często biedniejszych gmin, jest tak niska - to ponawiam pytanie - co pan na to?
Kolejna rzecz - wspomniał pan że Wadowice to nie tylko miasto - to także wioski - święte słowa. Więc proszę mi odpowiedzieć - dlaczego z o połowę mniejszym budżetem Kalwaria Zebrzydowska zrealizowała wielokrotnie więcej projektów w ramach Programu Odnowy Wsi - na ogólną kwotę znacząco wyższą, niż dwukrotnie bogatsze Wadowice?
Mówi pan - a bo wy krytykujecie że Cholewka garnie wszystko pod siebie - a przecież w Choczni mieszka dużo ludzi. Ponownie - święte słowa - z tym że, na boga - nie wszyscy mieszkańcy Choczni są strażakami - a kasa gminna przepływa głównie przez Cholewkową remizę. Potrafi pan to dostrzec i uzasadnić?
W innym miejscu twierdzi pan że wy, odpowiedzialni radni, każdą złotówkę oglądacie z obydwóch stron, zastanawiając się na co ją wydać. Ślicznie. Więc proszę mi odpowiedzieć - co pan myśli i czuje przechodząc pewnie codziennie koło fontanny za blisko milion złotych??? Czy tych kilkanaście granitowych bloków nad ziemią i wybetonowana dziura w ziemi w pańskiej ocenie to uzasadniony wydatek miliona złotówek? Więc jak to w końcu jest z oglądaniem pieniędzy, panie przewodniczący?
Mieszkania komunalne - proszę odpowiedzieć - czy Wy, władze miasta - potrafiliście skutecznie wybudować planowane dwa bloki? Więc może chociaż jeden?
Widzi pan, rozmawiając z panem miałem wrażenie że czuje się pan w jakiś sposób poszkodowany, nie wiem - urażony faktem że w mieście jest jakaś opozycja i czegoś od pańskiej Rady - w ogóle od rządzących gminą, oczekuje, coś ma Wam do zarzucenia. Mówił pan o niesprawiedliwych ocenach. Podniosłem tylko kilka z wielu, bardzo wielu zarzutów, które Wam stawiam - proszę się z nimi zmierzyć. Proszę odciąć się od poetyki politycznego, często emocjonalnego sporu i spróbować choćby we własnym sumieniu rozważyć czy coś z tych spraw, które dzisiaj podniosłem, jest nadużyciem opozycji, niesprawiedliwością, etc.
Chcemy przejąć od Was władzę. I przejmiemy ją. Bo - i proszę nie uznać tego za kolejną rzecz, która was "obraża" - Wasz czas u władzy się skończył. Nie macie już ani krzty energii, ani krzty wizji rozwoju miasta i gminy, nie ma żadnego powodu żebyście trwali.
Tylko od Was natomiast zależy w jakim stylu tą władzę przekażecie. Patrząc panu prosto w oczy informowałem wczoraj o zrywaniu plakatów natychmiast po ich wywieszeniu i sfotografowaniu. Twierdził pan że nic o tym nie wie. Cóż - teraz już tak - wiec proszę uszanować tą demokrację, za którą siedział pan w więzieniu i pozwolić jej po prostu działać. Raz w życiu zagrajcie fair podczas wyborów i pozwólcie ludziom decydować. Rozbite samochody i ociekające krwią okładki to z całą pewnością nie jest element demokracji.
czwartek, 14 listopada 2013
wtorek, 12 listopada 2013
Psycholog o kondycji wadowickiego układu
Prof. dr hab. Zbigniew Nęcki o okładce Ewy.
Bardzo ciekawa wypowiedź wybitnego psychologa, udzielona dla Gazety Krakowskiej:
Forma okładki jest obrzydliwa - mówi Nęcki. - Wskazuje na brak proporcji między wydarzeniem a komentarzem. Ten przerażający obraz to wyraz sycylijskiej mafii. Referendum to akt demokracji, walka o sprawę, a nie o życie. To niedopuszczalne. Każdy, kto oddał swój głos za odwołaniem burmistrz i rady, może postawić się w miejscu ścielących się zwłok na okładce. Szczerze mówiąc, jestem w szoku. Nigdy czegoś takiego nie widziałem - tłumaczy zbulwersowany profesor.
Bardzo ciekawa wypowiedź wybitnego psychologa, udzielona dla Gazety Krakowskiej:
Forma okładki jest obrzydliwa - mówi Nęcki. - Wskazuje na brak proporcji między wydarzeniem a komentarzem. Ten przerażający obraz to wyraz sycylijskiej mafii. Referendum to akt demokracji, walka o sprawę, a nie o życie. To niedopuszczalne. Każdy, kto oddał swój głos za odwołaniem burmistrz i rady, może postawić się w miejscu ścielących się zwłok na okładce. Szczerze mówiąc, jestem w szoku. Nigdy czegoś takiego nie widziałem - tłumaczy zbulwersowany profesor.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Jeszcze o BDI. Dla niedowiarków.
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury - z upoważnienia ministra -
na zapytanie nr 3142 w sprawie inwestycji o nazwie Beskidzka Droga Integracyjna w woj. małopolskim
Zadanie to znajduje się na wstępnym etapie przygotowania projektu i nie została jeszcze podjęta decyzja co do wyboru wariantu ostatecznego przebiegu trasy. Na wstępie prac projektowych przyjęto założenie, że warianty tras mają omijać tereny cenne przyrodniczo i kulturowo, w tym obszary Natura 2000, oraz powinny być zgodne z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Z powyższych względów zaproponowane zostały warianty tras po południowej stronie Wadowic, omijające centrum miasta i jego północne tereny, gdzie znajduje się obszar Natura 2000 PLB 120005 Dolina Dolnej Skawy, a także ze względu na brak możliwości utrzymania parametrów technicznych w rejonie istniejącej linii kolejowej oraz w rejonie intensywnej zabudowy.
W związku z przygotowaniem do realizacji budowy i rozbudowy drogi krajowej nr 52 na odcinku od węzła Suchy Potok do węzła Głogoczów GDDKiA podpisała porozumienia z przedstawicielami gmin, po których terenie miałaby przebiegać ta trasa, wyrażając wolę współpracy w zakresie uzyskania niezbędnej dokumentacji i konsultacji społecznych. Porozumienie z przedstawicielami gminy Wadowice zostało podpisane 25 sierpnia 2008 r. Także w drodze roboczych ustaleń i spotkań wypracowano wspólne stanowisko, które gmina Wadowice przesłała pismem z dnia 1 września 2008 r. W przedmiotowym piśmie przedstawiciele gminy Wadowice uznali, iż najkorzystniejszy przebieg trasa ta miałaby w granicach rezerwy terenu wyznaczonej w obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, zatem zgodnie z proponowanym przez GDDKiA wariantem I. Wariant ten przebiega po południowej stronie miasta. Niestety gmina Wadowice przesłała do wiadomości GDDKiA uchwałę Rady Miejskiej nr XX/163/2008 z dnia 12 listopada 2008 r., w której wyraziła negatywną opinię wobec wszystkich przedstawionych wariantów, negując tym samym poczynione wcześniej z GDDKiA ustalenia.
W celu jak najlepszego poinformowania o zamierzonym projekcie miała miejsce, od sierpnia do połowy października 2008 r., prezentacja 4 wariantów nowego przebiegu drogi krajowej nr 52 władzom samorządowym i mieszkańcom 5 miast i 11 gmin zlokalizowanym przy proponowanych nowych przebiegach drogi krajowej nr 52.
Po otrzymaniu oficjalnego negatywnego stanowiska gminy Wadowice w stosunku do 4 przedstawionych wariantów po południowej stronie miasta Wadowice, GDDKiA zaproponowała 3 warianty po północnej stronie miasta. Niestety pozostają one w kolizji z obszarami Natura 2000. Wątpliwości budzi także ewentualny wariant wskazany przez władze samorządowe, najbardziej odsunięty na północ od granic miasta Wadowice, bowiem przebiega on na terenie gminy Tomice, która wcześniej nie była brana pod uwagę.
Odnośnie do pytania o harmonogram prac projektowych i inżynierskich, związany z przedmiotową inwestycją, uprzejmie informuję, iż jest on uzależniony od terminu wyboru najkorzystniejszego pod względem społeczno-ekonomiczno-środowiskowym wariantu.
Z poważaniem
Podsekretarz stanu
Zbigniew Rapciak
Warszawa, dnia 5 lutego 2009 r.
sobota, 9 listopada 2013
Beskidzka Droga Integracyjna
czyli ściema Generalnej Dyrekcji.
Widziałem i czytałem wielokrotnie wypowiedzi dyrektorów i innych szych z GDDKIA z Krakowa o tym, jak to "nie można budować w obszarze Natura 2000". Się nie da i basta. Prawo takie paskudne.
Więc uprzejmie proszę zapoznać się z tym materiałem.
Generalna z Krakowa narobiła ostatnio nowego zamieszania, wrzucając informację o zakończeniu konsultacji w sprawie BDI. Temat ożył lokalnie, powodując kilka emocjonalnych dyskusji.
Ja uważam że tak długo, jak długo ta droga nie będzie na liście priorytetowych projektów drogowych - a co za tym idzie - nie będzie miała zagwarantowanego finansowania z budżetu centralnego - nie ma powodów żeby się gorączkować.
Jedno co dzisiaj wiemy już na pewno to fakt, że przedstawiciele Generalnej z Krakowa mylili się, bądź - co bardziej prawdopodobne - wprowadzali w błąd zainteresowanych, do znudzenia powtarzając argument z Natury 2000.
Pod tym względem - Klinowski vs GDDKiA Kraków - 1:0
Widziałem i czytałem wielokrotnie wypowiedzi dyrektorów i innych szych z GDDKIA z Krakowa o tym, jak to "nie można budować w obszarze Natura 2000". Się nie da i basta. Prawo takie paskudne.
Więc uprzejmie proszę zapoznać się z tym materiałem.
Generalna z Krakowa narobiła ostatnio nowego zamieszania, wrzucając informację o zakończeniu konsultacji w sprawie BDI. Temat ożył lokalnie, powodując kilka emocjonalnych dyskusji.
Ja uważam że tak długo, jak długo ta droga nie będzie na liście priorytetowych projektów drogowych - a co za tym idzie - nie będzie miała zagwarantowanego finansowania z budżetu centralnego - nie ma powodów żeby się gorączkować.
Jedno co dzisiaj wiemy już na pewno to fakt, że przedstawiciele Generalnej z Krakowa mylili się, bądź - co bardziej prawdopodobne - wprowadzali w błąd zainteresowanych, do znudzenia powtarzając argument z Natury 2000.
Pod tym względem - Klinowski vs GDDKiA Kraków - 1:0
1653 osoby w więzieniach
czyli nie ogarniam tego państwa.
Wiecie co - rzeczywiście go czasami nie ogarniam. Jak podaje dzisiejsza prasa - w wyniku nowelizacji KK, dzisiaj na wolność wyjdzie ok 10 tysięcy osób. Głównie drobne złodziejaszki, wandale oraz - właśnie - 1653 osoby które dostały karę więzienia!!! za prowadzenie w stanie nietrzeźwym.... roweru.
Ciekaw jestem czy któregoś z rowerzystów wsadził ten sam sędzia z sądu w Nowej Hucie, który uznał że łapówka w wysokości 24 tysięcy złotych to kwota drobna i .... umorzył postępowanie ws urzędniczki.
"W świetle znanych sądowi innych prób wpływania na wyniki przetargów kwotę tę należy uznać za nieznaczną – uznał sędzia Paweł Skrzypski-Słowik, uzasadniając decyzję o umorzeniu sprawy".

Przymus państwowy jest niezbędnie do poprawnego funkcjonowania społeczeństw potrzebny, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ale czy koniecznie ma to być przymus tępego osiłka bez grama wyobraźni?
Aktualizacja - bo znów znalazłem moment żeby przeczytać aktualności - dokładnie w tym samym temacie:
Panie Premierze,
na przestrzeni ostatnich lat liczne środowiska, w tym kręgi twórcze, apelowały o przyspieszenie prac nad ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Doceniamy zaangażowanie oddanych sprawie środowisk i polityków i cieszymy się, że pragmatyzm i racjonalizm zwyciężyły wtedy nad niepotrzebnie emocjonalnym myśleniem o narkotykach.
Minęło już ponad 1,5 roku od przeprowadzonej nowelizacji, możemy więc obserwować pierwsze jej efekty. Są osiągnięcia, z których można się cieszyć, są też niepokojące sygnały.
W ciągu pierwszego roku prokuratorzy skorzystali z nowych narzędzi prawnych i umorzyli 2145 spraw. Tyle osób ocaliło swoje marzenia i plany na przyszłość. A my wszyscy oszczędziliśmy 5,5 mln złotych z państwowego budżetu. To dobre jako start, ale na przyszłość te zaledwie 11 proc. spośród wszystkich spraw, które mogłyby zostać umorzone, to jednak za mało (średnio 30 tys. osób rocznie jest zatrzymywanych przez policję z powodu podejrzenia posiadania nielegalnych substancji, a w roku 2011 aż 35 tys. zostało skazanych za posiadanie nieznacznych ilości). Musimy dążyć do coraz powszechniejszego stosowania nowych zapisów. Niech nie pozostaną prawem martwym, co na razie ma miejsce w paru regionach. Podczas gdy na zachodzie Polski umarzanych jest po kilkaset spraw (Poznań 496, Szczecin 400, Wrocław 353), na bardziej konserwatywnym wschodzie prokuratorzy niechętnie "odpuszczają" użytkownikom narkotyków (w Białymstoku umorzyli tylko 16 spraw, w Rzeszowie 11 - to tyle co nic). Może to kwestia ich przeszkolenia? A może trzeba dać wiarę środowiskom zajmującym się tematem polityki narkotykowej oraz uzależnień, które postulują doprecyzowanie nowego prawa i ustanowienie tzw. wartości granicznych?
W zamrażarce sejmowej od miesięcy leżą kolejne projekty nowelizacji, uwzględniające te oraz inne konieczne zmiany (m.in. dopuszczenie marihuany do celów medycznych, poszerzenie dostępności leków dla uzależnionych od opiatów). Nie pozwólmy im tam utknąć! Potrzebna jest dalsza, pilna nowelizacja. Przykładem innych krajów europejskich (Czechy, Portugalia) powołajmy niezależną komisję ekspertów, w tym spośród użytkowników substancji psychoaktywnych, która zaproponuje zmiany zgodne z panującymi w Europie standardami.
Cała Europa zmaga się z kryzysem, w wyniku którego tysiące młodych ludzi żyje bez pracy. Wiadomo, że kiedy źle i trudno, ludzie częściej sięgają po substancje, które pomagają radzić sobie z problemami. Kryminalizując ten sposób "leczenia duszy", dodatkowo pozbawiamy naszą młodą generację perspektyw na przyszłość. Panie Premierze, zmieńmy dotychczasowe przepisy, uderzające głównie w młodych ludzi, narażające ich na wielogodzinną izolację w izbie zatrzymań i przeszukanie domu, a czasem także demoralizujący pobyt w zakładzie karnym, niszczące ich karierę zawodową i podkopujące wiarę w sprawiedliwość prawa.
Piotr Bikont, Robert Brylewski, Andrzej Chętko, Mirosław Chojecki, Andrzej Chyra, Magdalena Cielecka, Maurycy Gomulicki, Agnieszka Holland, Zbigniew Hołdys, Aleksander Janicki, Joanna John, Joanna Klimas, Aleks Kłoś, Kora, Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze, Roman Kurkiewicz, Milo Kurtis, Tomasz Lipiński, Mikołaj Lizut, Małgorzata Łazarkiewicz, Robert Makłowicz, Paweł Mykietyn, Maciej Nowak, Mirosława Olbińska, Jerzy Pilch, Jacek Poniedziałek, Witold Popiel, Maciej Piotr Prus, Grzegorz Rosiński, Piotr Rypson, Tomasz Sikora, Tomasz Sikorski, Kamil Sipowicz, Stanisław Sojka, Tomasz Stańko, Zygmunt Staszczyk, Małgorzata Szcześniak, Kazimiera Szczuka, Małgorzata Szumowska, Krzysztof Środa, Magdalena Środa, Andrzej Świetlik, Tomasz Świtalski, Andrzej Tyszko, Krzysztof Varga, Henryk Waniek, Krzysztof Warlikowski
Wiecie co - rzeczywiście go czasami nie ogarniam. Jak podaje dzisiejsza prasa - w wyniku nowelizacji KK, dzisiaj na wolność wyjdzie ok 10 tysięcy osób. Głównie drobne złodziejaszki, wandale oraz - właśnie - 1653 osoby które dostały karę więzienia!!! za prowadzenie w stanie nietrzeźwym.... roweru.
Ciekaw jestem czy któregoś z rowerzystów wsadził ten sam sędzia z sądu w Nowej Hucie, który uznał że łapówka w wysokości 24 tysięcy złotych to kwota drobna i .... umorzył postępowanie ws urzędniczki.
"W świetle znanych sądowi innych prób wpływania na wyniki przetargów kwotę tę należy uznać za nieznaczną – uznał sędzia Paweł Skrzypski-Słowik, uzasadniając decyzję o umorzeniu sprawy".
Przymus państwowy jest niezbędnie do poprawnego funkcjonowania społeczeństw potrzebny, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ale czy koniecznie ma to być przymus tępego osiłka bez grama wyobraźni?
Aktualizacja - bo znów znalazłem moment żeby przeczytać aktualności - dokładnie w tym samym temacie:
Panie Premierze,
na przestrzeni ostatnich lat liczne środowiska, w tym kręgi twórcze, apelowały o przyspieszenie prac nad ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Doceniamy zaangażowanie oddanych sprawie środowisk i polityków i cieszymy się, że pragmatyzm i racjonalizm zwyciężyły wtedy nad niepotrzebnie emocjonalnym myśleniem o narkotykach.
Minęło już ponad 1,5 roku od przeprowadzonej nowelizacji, możemy więc obserwować pierwsze jej efekty. Są osiągnięcia, z których można się cieszyć, są też niepokojące sygnały.
W ciągu pierwszego roku prokuratorzy skorzystali z nowych narzędzi prawnych i umorzyli 2145 spraw. Tyle osób ocaliło swoje marzenia i plany na przyszłość. A my wszyscy oszczędziliśmy 5,5 mln złotych z państwowego budżetu. To dobre jako start, ale na przyszłość te zaledwie 11 proc. spośród wszystkich spraw, które mogłyby zostać umorzone, to jednak za mało (średnio 30 tys. osób rocznie jest zatrzymywanych przez policję z powodu podejrzenia posiadania nielegalnych substancji, a w roku 2011 aż 35 tys. zostało skazanych za posiadanie nieznacznych ilości). Musimy dążyć do coraz powszechniejszego stosowania nowych zapisów. Niech nie pozostaną prawem martwym, co na razie ma miejsce w paru regionach. Podczas gdy na zachodzie Polski umarzanych jest po kilkaset spraw (Poznań 496, Szczecin 400, Wrocław 353), na bardziej konserwatywnym wschodzie prokuratorzy niechętnie "odpuszczają" użytkownikom narkotyków (w Białymstoku umorzyli tylko 16 spraw, w Rzeszowie 11 - to tyle co nic). Może to kwestia ich przeszkolenia? A może trzeba dać wiarę środowiskom zajmującym się tematem polityki narkotykowej oraz uzależnień, które postulują doprecyzowanie nowego prawa i ustanowienie tzw. wartości granicznych?
W zamrażarce sejmowej od miesięcy leżą kolejne projekty nowelizacji, uwzględniające te oraz inne konieczne zmiany (m.in. dopuszczenie marihuany do celów medycznych, poszerzenie dostępności leków dla uzależnionych od opiatów). Nie pozwólmy im tam utknąć! Potrzebna jest dalsza, pilna nowelizacja. Przykładem innych krajów europejskich (Czechy, Portugalia) powołajmy niezależną komisję ekspertów, w tym spośród użytkowników substancji psychoaktywnych, która zaproponuje zmiany zgodne z panującymi w Europie standardami.
Cała Europa zmaga się z kryzysem, w wyniku którego tysiące młodych ludzi żyje bez pracy. Wiadomo, że kiedy źle i trudno, ludzie częściej sięgają po substancje, które pomagają radzić sobie z problemami. Kryminalizując ten sposób "leczenia duszy", dodatkowo pozbawiamy naszą młodą generację perspektyw na przyszłość. Panie Premierze, zmieńmy dotychczasowe przepisy, uderzające głównie w młodych ludzi, narażające ich na wielogodzinną izolację w izbie zatrzymań i przeszukanie domu, a czasem także demoralizujący pobyt w zakładzie karnym, niszczące ich karierę zawodową i podkopujące wiarę w sprawiedliwość prawa.
Piotr Bikont, Robert Brylewski, Andrzej Chętko, Mirosław Chojecki, Andrzej Chyra, Magdalena Cielecka, Maurycy Gomulicki, Agnieszka Holland, Zbigniew Hołdys, Aleksander Janicki, Joanna John, Joanna Klimas, Aleks Kłoś, Kora, Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze, Roman Kurkiewicz, Milo Kurtis, Tomasz Lipiński, Mikołaj Lizut, Małgorzata Łazarkiewicz, Robert Makłowicz, Paweł Mykietyn, Maciej Nowak, Mirosława Olbińska, Jerzy Pilch, Jacek Poniedziałek, Witold Popiel, Maciej Piotr Prus, Grzegorz Rosiński, Piotr Rypson, Tomasz Sikora, Tomasz Sikorski, Kamil Sipowicz, Stanisław Sojka, Tomasz Stańko, Zygmunt Staszczyk, Małgorzata Szcześniak, Kazimiera Szczuka, Małgorzata Szumowska, Krzysztof Środa, Magdalena Środa, Andrzej Świetlik, Tomasz Świtalski, Andrzej Tyszko, Krzysztof Varga, Henryk Waniek, Krzysztof Warlikowski
piątek, 8 listopada 2013
Pani burmistrz się brzydzi
czyli o brudnej polityce.
Nie myślałem że doradcy Ewy Filipiak potrafią wymyślić coś bardziej żenującego, niż jej żądanie pieniędzy za... las.
Nie doceniałem ich. Ewa z zaciśniętą pięścią nad martwą Zofią Siłkowską i krwawą rzeźnią którą, jak sugeruje fotografia, urządziła konkurentom, to przeszło moje o ich prymitywizmie wyobrażenie. Tak właśnie będziesz od dzisiaj przedstawiana, Droga Ewo. Ta okładka to będzie dla ciebie kołysanka, przed politycznym zaśnięciem. Gratulacje.
A swoją drogą - żeby Klinowski nie wiem jak się wytężał, choćby zeżarł tysiąc kotletów...., to w życiu nie zaszkodziłby Ewie Filipiak tak bardzo, jak, z wdziękiem maczugi użytej jako wykałaczka, robi to sama sobie.
Oby tak dalej, Droga Ewo, oby tak dalej - opozycja będzie mogła odpocząć i tylko się przyglądać :D:D:D
czwartek, 7 listopada 2013
Jedenasty listopada
czyli Królewskie wolne miasto Wadowice świętuje.
Co prawda z pewną nieufnością, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń, odnosimy się do zaproszenia burmistrz miasta, Ewy Filipiak na obchody Święta Niepodległości, niemniej przyjmujemy je i także tam będziemy.
Uważamy że nie ma najmniejszego powodu, żeby Droga Ewa zawłaszczyła kolejne święto, a już w szczególności to święto - więc pragniemy godnie i w spokoju zaznaczyć nasz patriotyzm, oraz naszą obecność w mieście. Blogerzy tam będą.
Inicjatywa Wolne Wadowice także weźmie udział w obchodach 95 rocznicy odzyskania niepodległości pod własnymi sztandarami i zaprasza wszystkich, dla których wolność znaczy coś więcej, niż powtarzany przez władze okazjonalnie frazes, do wspólnego przemarszu od kościoła św.Piotra pod Pomnik Dwunastki, 11 listopada, wspólnie z marszem zasadniczym, ale pod znakiem IWW oraz w towarzystwie ludzi żyjących wartościami a nie się nimi żywiącymi.
Co prawda z pewną nieufnością, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń, odnosimy się do zaproszenia burmistrz miasta, Ewy Filipiak na obchody Święta Niepodległości, niemniej przyjmujemy je i także tam będziemy.
Uważamy że nie ma najmniejszego powodu, żeby Droga Ewa zawłaszczyła kolejne święto, a już w szczególności to święto - więc pragniemy godnie i w spokoju zaznaczyć nasz patriotyzm, oraz naszą obecność w mieście. Blogerzy tam będą.
Inicjatywa Wolne Wadowice także weźmie udział w obchodach 95 rocznicy odzyskania niepodległości pod własnymi sztandarami i zaprasza wszystkich, dla których wolność znaczy coś więcej, niż powtarzany przez władze okazjonalnie frazes, do wspólnego przemarszu od kościoła św.Piotra pod Pomnik Dwunastki, 11 listopada, wspólnie z marszem zasadniczym, ale pod znakiem IWW oraz w towarzystwie ludzi żyjących wartościami a nie się nimi żywiącymi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
