Uchwałą RM Wadowice pieniądze, które normalnie powinny zostać wydane na naprawę choczniańskich dróg, zostały przekazane na łatanie Józkowego ego. A właściwie EGO.
Na papierze Chocznia ma drogi przystosowane do ruchu w stopniu doskonałym - a w naturze wygląda to tak:
poniedziałek, 4 marca 2013
niedziela, 3 marca 2013
Tajemnice alkowy opozycji
czyli zobaczcie jak to wygląda od środka.
Prezentuję wam dzisiaj jak pracują mitologiczne "środowiska lewicowe", na przykładzie własnej korespondencji z reprezentantami praktycznie całego środowiska opozycyjnego w Wadowicach.
Jak powstają pomysły? Jak przeobrażają się w konkretne projekty? Kto i o czym decyduje? Pewnie nie raz zastanawialiście się, jak się to wszystko odbywa? Tyle słyszycie o spiskach czy wręcz przewrotach i zamachach lokalnego stanu przez nas przeprowadzanych - zapraszam was więc do uczestniczenia w kolejnym opozycyjnym projekcie w momencie jego narodzin. Lub - żeby oddać sprawiedliwość radym - Henrykowi Odrozkowi, oraz popierającym go wówczas gdy zgłaszał ten pomysł na RM, Mateuszowi Klinowskiemu - ponownych narodzin. Z oczywistych względów nie mogę ujawniać treści korespondencji adresatów mojego maila - niemniej poinformuję was oczywiście o sumarycznych efektach i wynikach tych konsultacji i ostatecznych ustaleniach.
Zapraszam was także do aktywnego uczestnictwa w budowaniu tego projektu - wszystkie wasze uwagi - czy to bezpośrednio w komentarzach do tekstu - czy poprzez kontakt ze mną drogą mailowa - kaledonia@onet.pl staną się równocenne z opiniami opozycyjnych aktywistów i zostaną wzięte pod uwagę w toku prac nad projektem.
My to nie UM - nie wycieramy sobie hmm, szuflad opiniami mieszkańców.
Tyle tytułem wstępu - który dedykuję jednocześnie adresatom tego maila, bo żaden z nich, prócz Obywatela nie ma pojęcia co właśnie zamierzam zrobić(mam nadzieje ze przyjmą taki ruch z pełnym zrozumieniem) - teraz już kwintesencja - samo mięso komuszej struktury - prywatna korespondencja dziadunia z Opozycją.
Witajcie.
Mam pytanie, wraz z prośbą o w miarę szybkie ustosunkowanie się. Chcę napisać projekt uchwały i już teraz, zaraz zacząć zbierać pod nim podpisy mieszkańców - zobowiązujący Gminę do rozpoczęcia prac nad projektem budowy ścieżek rowerowych.
Od razu na szybko, dla was - klika argumentów - po pierwsze - to o czym już mówiłem podczas akcji śmieciowej - zagospodarowanie i oczyszczenie terenów nad Skawą - bo to tamtędy w znacznej mierze miały by biec szlaki rowerowe(myślałem o dawnym nasypie kolejowych, ale nie mogę dotrzeć do info czyją on jest własnością - PKP, gminy, powiatu, województwa?)
Druga rzecz to zwiększenie atrakcyjności turystycznej - zbiornik w Świnnej Porębie może przynieść korzyści także miastu - ale musimy coś w tym kierunku zrobić! Mało tego - także dla mieszkańców Wadowic takie ścieżki to byłby doskonały sposób na rodzinne wyprawy nad zalew.
Trzecia rzecz - są na takie projekty pieniądze europejskie. Co więcej - traktowane są ścieżki rowerowe, jako pomoc w aktywnych formach wypoczynku, wsparcie dla turystyki przez Urzędy Marszałkowskie priorytetowo - co oznacza ze byle tylko projekt napisany był poprawnie pod względem formalnym to dotacja przyznawana jest ZAWSZE.
Jest tego o wiele, wiele więcej - ale póki co - proszę was(głównie radnych) o deklarację czy złożycie swoje podpisy pod takim projektem, a wszystkich odbiorców o opinię co do samej idei - poprzecie, czy to publicystycznie, czy poprzez rozmowy w gronie znajomych wydawanie(niezbyt wielkich ale zawsze) pieniędzy przez Gminę na taki cel?
Pozdrawiam
Marcin
P.S Mam pomysł żeby wniosek mieszkańców w tej sprawie połączyć z ich deklaracją poparcia dla IU - napiszę po prostu że podpisujący wnioskują do RM i Burmistrz o rozpoczęcie prac nad projektem ścieżek, a żeby ich głos miał także moc formalną - popierają oraz proszą o uchwalenie także IU w wersji zaproponowanej przez sześciu radnych. I tutaj także proszę o wasze opinie - podoba się wam łączenie w pakiet obydwóch tych spraw? Z mojego punktu widzenia to najlepszy sposób żeby pokazać ludziom o jak istotnych sprawach mogliby decydować gdyby IU przeszła w RM. Zbyszek ma wątpliwości, ale słabo uargumentowane. A co Wy powiecie?
No i ostatnia już rzecz - niech was ręka boska broni przed wątpliwościami typu - "jest kryzys, czy aby gminę na to stać":) Nie dość że stać - gmina NIE MA ŻADNEGO KRYZYSU - ZARABIA Z RAKU NA ROK CORAZ WIĘCEJ - to realizacja takiego projektu potrwa kilka lat - do tego czasu już dawno będzie po kryzysie.
A poza wszystkim - to INWESTYCJA, która liczona w latach po prostu się nam opłaci - wreszcie damy powód ludziom, jakikolwiek powód - żeby zostawali w okolicy przynajmniej na jedną noc - zamiast na jedną kremówkę:)
Prezentuję wam dzisiaj jak pracują mitologiczne "środowiska lewicowe", na przykładzie własnej korespondencji z reprezentantami praktycznie całego środowiska opozycyjnego w Wadowicach.
Jak powstają pomysły? Jak przeobrażają się w konkretne projekty? Kto i o czym decyduje? Pewnie nie raz zastanawialiście się, jak się to wszystko odbywa? Tyle słyszycie o spiskach czy wręcz przewrotach i zamachach lokalnego stanu przez nas przeprowadzanych - zapraszam was więc do uczestniczenia w kolejnym opozycyjnym projekcie w momencie jego narodzin. Lub - żeby oddać sprawiedliwość radym - Henrykowi Odrozkowi, oraz popierającym go wówczas gdy zgłaszał ten pomysł na RM, Mateuszowi Klinowskiemu - ponownych narodzin. Z oczywistych względów nie mogę ujawniać treści korespondencji adresatów mojego maila - niemniej poinformuję was oczywiście o sumarycznych efektach i wynikach tych konsultacji i ostatecznych ustaleniach.
Zapraszam was także do aktywnego uczestnictwa w budowaniu tego projektu - wszystkie wasze uwagi - czy to bezpośrednio w komentarzach do tekstu - czy poprzez kontakt ze mną drogą mailowa - kaledonia@onet.pl staną się równocenne z opiniami opozycyjnych aktywistów i zostaną wzięte pod uwagę w toku prac nad projektem.
My to nie UM - nie wycieramy sobie hmm, szuflad opiniami mieszkańców.
Tyle tytułem wstępu - który dedykuję jednocześnie adresatom tego maila, bo żaden z nich, prócz Obywatela nie ma pojęcia co właśnie zamierzam zrobić(mam nadzieje ze przyjmą taki ruch z pełnym zrozumieniem) - teraz już kwintesencja - samo mięso komuszej struktury - prywatna korespondencja dziadunia z Opozycją.
Witajcie.
Mam pytanie, wraz z prośbą o w miarę szybkie ustosunkowanie się. Chcę napisać projekt uchwały i już teraz, zaraz zacząć zbierać pod nim podpisy mieszkańców - zobowiązujący Gminę do rozpoczęcia prac nad projektem budowy ścieżek rowerowych.
Od razu na szybko, dla was - klika argumentów - po pierwsze - to o czym już mówiłem podczas akcji śmieciowej - zagospodarowanie i oczyszczenie terenów nad Skawą - bo to tamtędy w znacznej mierze miały by biec szlaki rowerowe(myślałem o dawnym nasypie kolejowych, ale nie mogę dotrzeć do info czyją on jest własnością - PKP, gminy, powiatu, województwa?)
Druga rzecz to zwiększenie atrakcyjności turystycznej - zbiornik w Świnnej Porębie może przynieść korzyści także miastu - ale musimy coś w tym kierunku zrobić! Mało tego - także dla mieszkańców Wadowic takie ścieżki to byłby doskonały sposób na rodzinne wyprawy nad zalew.
Trzecia rzecz - są na takie projekty pieniądze europejskie. Co więcej - traktowane są ścieżki rowerowe, jako pomoc w aktywnych formach wypoczynku, wsparcie dla turystyki przez Urzędy Marszałkowskie priorytetowo - co oznacza ze byle tylko projekt napisany był poprawnie pod względem formalnym to dotacja przyznawana jest ZAWSZE.
Jest tego o wiele, wiele więcej - ale póki co - proszę was(głównie radnych) o deklarację czy złożycie swoje podpisy pod takim projektem, a wszystkich odbiorców o opinię co do samej idei - poprzecie, czy to publicystycznie, czy poprzez rozmowy w gronie znajomych wydawanie(niezbyt wielkich ale zawsze) pieniędzy przez Gminę na taki cel?
Pozdrawiam
Marcin
P.S Mam pomysł żeby wniosek mieszkańców w tej sprawie połączyć z ich deklaracją poparcia dla IU - napiszę po prostu że podpisujący wnioskują do RM i Burmistrz o rozpoczęcie prac nad projektem ścieżek, a żeby ich głos miał także moc formalną - popierają oraz proszą o uchwalenie także IU w wersji zaproponowanej przez sześciu radnych. I tutaj także proszę o wasze opinie - podoba się wam łączenie w pakiet obydwóch tych spraw? Z mojego punktu widzenia to najlepszy sposób żeby pokazać ludziom o jak istotnych sprawach mogliby decydować gdyby IU przeszła w RM. Zbyszek ma wątpliwości, ale słabo uargumentowane. A co Wy powiecie?
No i ostatnia już rzecz - niech was ręka boska broni przed wątpliwościami typu - "jest kryzys, czy aby gminę na to stać":) Nie dość że stać - gmina NIE MA ŻADNEGO KRYZYSU - ZARABIA Z RAKU NA ROK CORAZ WIĘCEJ - to realizacja takiego projektu potrwa kilka lat - do tego czasu już dawno będzie po kryzysie.
A poza wszystkim - to INWESTYCJA, która liczona w latach po prostu się nam opłaci - wreszcie damy powód ludziom, jakikolwiek powód - żeby zostawali w okolicy przynajmniej na jedną noc - zamiast na jedną kremówkę:)
piątek, 1 marca 2013
W związku z Płaszczycowym gniotem
definicja słowa SERWILIZM
Serwilizm- bezkrytyczne i bezwarunkowe podporządkowanie się komuś albo czemuś, połączone ze służalczością i uniżonością.
Taką właśnie postawę urzędnikow i radnych opisał Henryk Odrozek. I z tego powodu stał się obiektem ataku służącego piórem. No właśnie - służącego
Serwilizm- bezkrytyczne i bezwarunkowe podporządkowanie się komuś albo czemuś, połączone ze służalczością i uniżonością.
Taką właśnie postawę urzędnikow i radnych opisał Henryk Odrozek. I z tego powodu stał się obiektem ataku służącego piórem. No właśnie - służącego
czwartek, 28 lutego 2013
Burmistrz całkiem lokalna
za to wstyd - międzynarodowy.
Pomysł napisania listu z podziękowaniami za pontyfikat i wizytę w Wadowicach - taki sobie - ani mnie ziębi ani grzeje. Ale pomysł napisania go z błędami gramatycznymi, to po prostu cholerny wstyd.
Jego Świątobliwość uczył! Ewa Filipiak uczyła. Wydawałoby się że to takie oczywiste, prawda?
Następnym razem proponuję dobrze się zastanowić, zanim kolejny raz radośnie(teraz wiemy że po prostu z ulgą) wypalisz Droga Ewo, do radnego Odrozka - "tutaj nie jest lekcja polskiego, panie radny!"
Całkiem możliwe że znowu przyjdzie napisać jakiś list - kto wie, może po kilku lekcjach u Henryka uda się wam napisać go poprawnie?:D:D:D
Pomysł napisania listu z podziękowaniami za pontyfikat i wizytę w Wadowicach - taki sobie - ani mnie ziębi ani grzeje. Ale pomysł napisania go z błędami gramatycznymi, to po prostu cholerny wstyd.
Jego Świątobliwość uczył! Ewa Filipiak uczyła. Wydawałoby się że to takie oczywiste, prawda?
Następnym razem proponuję dobrze się zastanowić, zanim kolejny raz radośnie(teraz wiemy że po prostu z ulgą) wypalisz Droga Ewo, do radnego Odrozka - "tutaj nie jest lekcja polskiego, panie radny!"
Całkiem możliwe że znowu przyjdzie napisać jakiś list - kto wie, może po kilku lekcjach u Henryka uda się wam napisać go poprawnie?:D:D:D
środa, 27 lutego 2013
Bez dyskusji z Rułą
czyli kolejny krok ws IU
Nawet wysoko w górach, gdzie udało się mojej rodzinie zorganizować sobie namiastkę zimowych ferii, sygnał internetu bywa czasem na tyle mocny że przywiewa opary wadowickiego absurdu. Dotarły więc do mnie wiadomości tak dziwne i straszne jednocześnie iż w pierwszym momencie pomyślałem sobie że padłem ofiarą, bo ja zresztą wiem czego? Tlenowego szoku? :) Przeczytałem Rułowe oświadczenie raz, przeczytałem drugi- dla pewności neutralizując wpływ świeżego powietrza papierosem -bez efektu - ciągle tam tkwi. Absurdalne jak facet w kąpielówkach i z plażowym ręcznikiem pośrodku Polany Jakuszyckiej końcem stycznia. Kłamliwe jak telewizyjne wystąpienia Jerzego Urbana w najlepszych czasach. Śmieszne ponurą śmiesznością szaleńca, który zauważywszy zainteresowanie przechodniów, próbuje przywiązać sobie kamień do genitaliów. Myślałem,- reagować jakoś? Próbować prostować? Zaprzeczać? Wyjaśniać? No bez żartów - to oznaczałoby rozmowę. A z autorem oświadczenia klubu PO rozmawiać nie ma o czym. Albo inaczej- uczciwy człowiek nie może traktować jako partnera do rozmowy notorycznego kłamcy.
Więc tylko jedno zdanie - już od teraz proszę wszystkich, którzy obserwowali naszą walkę o inicjatywę uchwałodawczą dla mieszkańców ze zrozumieniem i sympatią, o zrobienie wraz z nami jeszcze jednego wysiłku- wrócimy z tym projektem do RM, ale tym razem z Waszymi podpisami. Setkami popisów, o które w najbliższym czasie autorzy projektu Was poproszą.
Być może jako pierwsza pod projektem podpisze się Ewa Filipiak? O ile nie wystraszy się zarzutów Ruły, że Krzyż chce ściągać:)
Nawet wysoko w górach, gdzie udało się mojej rodzinie zorganizować sobie namiastkę zimowych ferii, sygnał internetu bywa czasem na tyle mocny że przywiewa opary wadowickiego absurdu. Dotarły więc do mnie wiadomości tak dziwne i straszne jednocześnie iż w pierwszym momencie pomyślałem sobie że padłem ofiarą, bo ja zresztą wiem czego? Tlenowego szoku? :) Przeczytałem Rułowe oświadczenie raz, przeczytałem drugi- dla pewności neutralizując wpływ świeżego powietrza papierosem -bez efektu - ciągle tam tkwi. Absurdalne jak facet w kąpielówkach i z plażowym ręcznikiem pośrodku Polany Jakuszyckiej końcem stycznia. Kłamliwe jak telewizyjne wystąpienia Jerzego Urbana w najlepszych czasach. Śmieszne ponurą śmiesznością szaleńca, który zauważywszy zainteresowanie przechodniów, próbuje przywiązać sobie kamień do genitaliów. Myślałem,- reagować jakoś? Próbować prostować? Zaprzeczać? Wyjaśniać? No bez żartów - to oznaczałoby rozmowę. A z autorem oświadczenia klubu PO rozmawiać nie ma o czym. Albo inaczej- uczciwy człowiek nie może traktować jako partnera do rozmowy notorycznego kłamcy.
Więc tylko jedno zdanie - już od teraz proszę wszystkich, którzy obserwowali naszą walkę o inicjatywę uchwałodawczą dla mieszkańców ze zrozumieniem i sympatią, o zrobienie wraz z nami jeszcze jednego wysiłku- wrócimy z tym projektem do RM, ale tym razem z Waszymi podpisami. Setkami popisów, o które w najbliższym czasie autorzy projektu Was poproszą.
Być może jako pierwsza pod projektem podpisze się Ewa Filipiak? O ile nie wystraszy się zarzutów Ruły, że Krzyż chce ściągać:)
poniedziałek, 25 lutego 2013
Prezydent Majchrowski zdążył w samą porę!
Równo tydzień zajęło Prezydentowi Miasta Krakowa wysłanie mi dokumentów o które zwróciłem się do niego oficjalną drogą, na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
W samą porę, bowiem już jutro nasi radni będą słuchać bajań Marcina Kurowskiego lub samego Przewodniczącego RM o tym, jak to inicjatywa uchwałodawcza jest niezgodna z prawem.
Wobec czego - bardzo proszę :
W odpowiedzi na wniosek z 18 lutego 2013 r. o udostępnienie informacji publicznej przesyłam Panu skan dokumentów.
Do uchwały Nr XXXIX/515/12 RADY MIASTA KRAKOWA z dnia 7 marca 2012 r. w sprawie projektu zmiany Statutu Miasta Krakowa:
- Opinię nr 12/2012 r. Prezydenta Miasta Krakowa wg. druku 611 w sprawie projektu zmiany Statutu Miasta Krakowa
- Pismo Prezesa Rady Ministrów RP z 19 kwietnia 2012 r. informujące, że przedłożony projekt Statutu można uznać za uzgodniony.
Po uzgodnieniu przez Prezesa Rady Ministrów został złożony projekt uchwały wg druku 726 w sprawie zmiany Statutu Miasta Krakowa do którego przesyłam Opinię nr 44/2012 r. Prezydenta Miasta Krakowa.
Konsekwencją podjęcia przez Radę Miasta Krakowa projektu uchwały wg druku 726 jest uchwała Nr XLVI/612/12 RADY MIASTA KRAKOWA z dnia 30 maja 2012 r. w sprawie zmiany Statutu Miasta Krakowa.
W samą porę, bowiem już jutro nasi radni będą słuchać bajań Marcina Kurowskiego lub samego Przewodniczącego RM o tym, jak to inicjatywa uchwałodawcza jest niezgodna z prawem.
Wobec czego - bardzo proszę :
W odpowiedzi na wniosek z 18 lutego 2013 r. o udostępnienie informacji publicznej przesyłam Panu skan dokumentów.
Do uchwały Nr XXXIX/515/12 RADY MIASTA KRAKOWA z dnia 7 marca 2012 r. w sprawie projektu zmiany Statutu Miasta Krakowa:
- Opinię nr 12/2012 r. Prezydenta Miasta Krakowa wg. druku 611 w sprawie projektu zmiany Statutu Miasta Krakowa
- Pismo Prezesa Rady Ministrów RP z 19 kwietnia 2012 r. informujące, że przedłożony projekt Statutu można uznać za uzgodniony.
Po uzgodnieniu przez Prezesa Rady Ministrów został złożony projekt uchwały wg druku 726 w sprawie zmiany Statutu Miasta Krakowa do którego przesyłam Opinię nr 44/2012 r. Prezydenta Miasta Krakowa.
Konsekwencją podjęcia przez Radę Miasta Krakowa projektu uchwały wg druku 726 jest uchwała Nr XLVI/612/12 RADY MIASTA KRAKOWA z dnia 30 maja 2012 r. w sprawie zmiany Statutu Miasta Krakowa.
niedziela, 24 lutego 2013
Pieniądze dla mieszkańców gminnych wiosek
czyli minimum 80 tysięcy złotych których nie bierzemy z budżetu państwa.
Rokrocznie, metodą kopiuj-wklej - przedstawiana jest Radzie Miejskiej w Wadowicach do przegłosowania uchwała, która mówi że Gmina nie wyodrębnia w budżecie funduszów sołeckich.
Skutki tego są przynajmniej dwa - po pierwsze - mieszkańcy wsi nie mogą samoistnie decydować na co wydadzą przypadające im wyliczone wg ustawowego wzorca pieniądze. O każdej złotówce decyduje Ewa Filipiak - poprzez będących pod jej przemożnym wpływem radnych. Powie ktoś - nic nowego - nasza Burmistrz decyduje nawet o tym, kiedy trawa zgnije, więc co tu mówić o pieniądzach mieszkańców wsi.
No, niech będzie.
Szkopuł w tym że drugą konsekwencją pozbawienia mieszkańców prawa o decydowaniu o publicznych środkach, jest REALNA FINANSOWA STRATA.
Od czterech lat istnieje Ustawa o Funduszu Sołeckim na podstawie której, gdyby Wadowice łaskawie taki fundusz wyodrębniły, dostawałyby 30% zwrot z budżetu państwa, wszystkich wydatków realizowanych w ramach tego funduszu. W najgorszym zaś razie byłoby to 20%-czyli minimum 80.000 zł bo jeśli chodzi o wskaźniki dochodowości per capita, ocieramy się o granice wyznaczoną Ustawą.
Tak czy owak - Gmina Wadowice świadomie rezygnuje z ogromnych pieniędzy, jak się wydaje wyłącznie dlatego, żeby utrzymać pełną kontrolę nad przepływami pieniędzy.
Powtarzam - w przypadku wyodrębnionego funduszu sołeckiego - ani Burmistrz ani radni nie mają nic do gadania - mieszkańcy sołectwa samodzielnie podejmują decyzję, na co wydadzą własne pieniądze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












.jpg)